10.03.2011

Cape Leopard - my new LOVE !

Tak się składa, że Mama chętna jest do robienia mi zdjęć w plenerze więc korzystam z okazji ^^
Mój narzeczony nie okazuje przy tym za dużo entuzjazmu, a wręcz jest to dla niego drażniące i co za tym idzie popada w wielką irytację... Dlatego ubolewam nad tym, że nie dość, że brak mi dobrego sprzętu, to jeszcze na dodatek fotografa.
W sobotę wracam do Niemiec. Czas naprawdę szybko leci. Jak to mówią - wszędzie dobrze ale w domu najlepiej. :( Źle mi z tym, że znowu muszę zostawić moich rodziców, mój dom. Jestem do nich bardzo przywiązana i co pożegnanie, to większy ból. Ale muszę pogodzić się z faktem, że nie jestem już małą dziewczynką i czas zacząć prowadzić dorosłe życie. Ten czas prędzej czy później i tak by mnie nie ominął. Więc nie ma co się rozczulać..
Odnośnie outfit'u - prostota. Którą również ubóstwiam! :) No i moje rozwichrzone włosie - wprost nie mogłam się tym zdjęciem z Wami nie podzielić ^^ 

PS. Nie zwracajcie proszę uwagi na ich kondycję - wiem, że proszą się o szampon ale trwa proces regeneracji po zimie. Jestem tak cholernie naelektryzowana, że kopie mnie prąd 10 razy dziennie (naprawdę nie wyolbrzymiam!) i to boleśnie! "Kopię" swojego psa, mamę, dostaję "baty" od samochodu, uchwytu od lodówki - nawet od zlewu! Co jest grane? Może któraś z Was ma podobny problem, albo sposób na "rozładowanie"? Bo ja już sobie z tym nie radzę :( 

Ponownie wieczorową porą - jestem jakoś lepiej skupiona.
Do następnego!

agNeSSka** 



peleryna - sh
leggi - szafa.pl
koturny - allegro.pl
oksy - C&A % 
torba - New Yorker
turban/opaska - Bershka %


i wersja druga :) 




  



lisia kita - Jukon 
chanelka

Które wydanie jest według Was ciekawsze? :) 

18 komentarzy:

  1. świetny zestaw!
    A jeśli chodzi o to kopanie prądem, to mam ten sam problem;/. Strasznie mnie to irytuję. Ja próbowałam jednego sposobu- rozpyliłam, od wewnętrznej strony czapki, lakier do włosów oraz przeczesałam włosy szczotką z mała ilością lakieru do włosów, trochę to pomogło, ale żadnych rewelacyjnych efektów nie dało. Jeśli znajdziesz jakiś bardzo efektywny sposób to proszę daj mi znać, pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Co robisz w Niemczech, pracujesz studiujesz...? :)

    OdpowiedzUsuń
  3. świetny zestaw. w tym roku jakoś jestem mało naelektryzowana ale rok temu to było coś masakrycznego i powiem że nic z tym nie robiłam .. jedyne co to polecam związać włosy ^^

    pozdrawiam karo

    OdpowiedzUsuń
  4. super, super! obie wersje świetne ale jednak Twoje dłuuugie włosiska zwyciężają ;))

    dodaję do obserwowanych :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nice style..you almost look like the Olsens

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie jestem fanką panterki, ale tą pelerynę sama chętnie bym założyła :D A buty ahhhh :D
    Zapraszam www.dolcegabanka.blogspot.com :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Genialna peleryna, oba zestawy fajne, ale jakbym już miała wybrać jeden to pierwszy

    OdpowiedzUsuń
  8. Na pelerynę mi to nie wygląda ale luźny swetro coś- tak:P W dodatku to "coś" szalenie mi się podoba!

    OdpowiedzUsuń
  9. Nazwałam sobie TO w ten sposób, bo u dołu jest zorkloszowany i przypomina mi ją :)

    Dziękuje wszystkim!

    OdpowiedzUsuń
  10. Moim faworytem jest pierwsze. Jest mocno w klimacie lat 80 i wlasnie tak spiete wlosy mi sie kojarza z tymi latami. Genialnie wygladasz :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ta peleryna mnie zabiła :D
    Boska! Z turbanem ciekawiej.
    Cudne stylizacje. Obserwuję już
    Zapraszam do mnie, Inka.

    OdpowiedzUsuń
  12. obydwa bardzo fajne, podoba się mi ! ale wolę Cie w rozpuszczonych włosach ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Straszliwie mi się podoba :D fajnie podobierałaś czarną resztę.

    OdpowiedzUsuń
  14. przeslicznie wygladasz.
    ekstra zestaw:*

    OdpowiedzUsuń